Reklama
Najwyższa Izba Kontroli zbada kwestie romskie – wniosek burmistrza Czchowa
WYDARZENIA - Czchów
piątek, 25 września 2020 11:38

Wiele wskazuje na to, że Najwyższa Izba Kontroli przyjrzy się: jak doszło do tego, że Romowie z Limanowej, zamieszkali w Czchowie? Inspektorzy z NIK będą mieli do zbadania kilka tomów akt. Zdaniem burmistrza Marka Chudoby zakup domu miał wady prawne, tak samo jak cały proces uchwał i decyzji wydawanych przez władze Limanowej oraz wojewodę małopolskiego. - Zdaje sobie sprawę z tego, że wielu postrzega mnie jako osobę, która jest negatywnie nastawiona do społeczności romskiej. To bzdura. Mnie chodzi o prawo. A to – naszym zdaniem – zostało wielokrotnie złamane przez władze Limanowej oraz wojewodę małopolskiego – przekonuje.
Od kilku lat samorząd Limanowej robi wszystko, by wysiedlić mieszkających tam, od czasów II Rzeczpospolitej, Romów. Po transformacji ustrojowej, do której doszło w Polsce w latach 80. tamtego wieku, kilka razy dochodziło tam do napięć pomiędzy Polakami a Romami. Nie udało się tam, zresztą z założenia jest to błędna teza, do asymilacji limanowskich Romów z mieszkańcami miasta. Władze miejskie Limanowej zakupiły doi jednej z rodzin dom w Czchowie. Pikanterii całej tej sprawie dodaje fakt, że zakup ten sfinansowano ze środków pochodzących z rządowego programu integracji społeczności romskiej. Czu ustawodawcy chodziło o taki sposób rozwiązywania problemów romskich? Burmistrz Marek Chudoba ma jasne zdanie na ten temat. - Podejrzewam, że nikt z twórców tego programu, nawet nie pomyślał, nad takim rozwiązanie, To inżynieria społeczna i falandyzacja prawa – podkreśla Marek Chudoba. Długo Romowie przeprowadzić się nie chcieli. Ulegli, pod presją, namową, a nawet „szantażem” limanowskich notabli. W tym momencie zaczęła się kolejna odsłona sporu Czchowa z Limanową. Burmistrz Czchowa Marek Chudoba odmówił bowiem zameldowania Romów, którzy – jego zdaniem – od maja 2019 roku mieszkają nielegalnie w domu przy ulicy Sądeckiej. Twierdzi, że wydając zgodę na ich zameldowanie złamałby prawo, skoro Naczelny Sąd Administracyjny swoim orzeczeniem, jasno stwierdził, że nie istnieje prawna możliwość realizacji zadań w zakresie mieszkalnictwa komunalnego w oparciu o budynki zakupione na terenie innej gminy.

Policja kontroluje
Od półtora roku, codziennie, jak dowiedziała się nasza redakcja, policja patroluje ulicę Sadecką w Czchowie. Mundurowi „kręcą się” w tym miejscu nie tyle w dzień, ale przede wszystkim wieczorami i w nocy. Nie jest to dzisiaj bowiem najspokojniejsze miejsce w powiecie brzeskim. Kilka razy dochodziło już tutaj do incydentów z udziałem Romów: miejscowych i przyjezdnych. Wiele wskazuje na to, że są to „stare” porachunki. Nie jest też tajemnicą, że jeden Rom mieszkający obecnie w Czchowie, miał zatargi z prawem. Miał także zatargi z innymi Romami oraz młodzieżą z Limanowej. Nikt nie wie ilu Romów mieszka w Czchowie. Oficjalnie około 30. Oficjalnie, bo... mieszkańcy zajmujący domy po sąsiedzku twierdzą, że bywa ich znacznie więcej.  Jesienią 2019 roku rozgrywały się tutaj dantejskie sceny: „latające” kamienie, wybite szyby, nocne patrole policji. Doszło tutaj do walk wewnątrz etnicznych. Co była tego przyczyną? Jedno jest pewne: o spokoju w Czchowie można na razie zapomnieć. Pod dom, w którym mieszka około 30 Romów, zajechali ich pobratymcy z Limanowej. W ruch poszły kamienie, jakieś drewniane przyrządy, wyzwiska i kłótnie. Ta niecodzienna „walka” trwała kilkanaście minut, dopiero pojawienie się policji, spowodowało zaniechanie walk. Jak dowiedziała się nasza redakcja brzescy stróże prawa „skuli” kilku Romów i przewieźli na Komendę Powiatową Policji w Brzesku.

NSA po stronie Czchowa
Naczelny Sad Administracyjny przychylił się  do wszystkich zarzutów jakie stawiała gmina Czchów. Chociażby do tego, że gmina nie może prowadzić działań na terenie innego samorządu. Prawo musi być przestrzegane. - Szkoda, że nie zauważył tego wojewoda małopolski. Dopiero rację przyznał nam sąd? Ja jako burmistrz miałem prawo wydać zarządzenie zakazujące osiedlenia się Romów. Gdybym się zgodził, złamałbym prawo. Burmistrz Chudoba mówi, że nadal Gmina Limanowa jest właścicielem domu w Czchowie, ale nie może prowadzić tam żadnej działalności. Dla mnie sprawa jest oczywista. Zasugerowałem nawet naszym radnym, byśmy po wyborach odkupili ten obiekt od gminy Limanowa. Na pewno ja nie złożę broni: nie jestem nastawiony przeciwko Romom. Ja tylko jestem za przestrzeganiem prawa. Mam nadzieję, że wojewoda NIK zbada sprawę i przyzna mi rację – mówi Marek Chudoba. Nie można tej społeczności Romów traktować jak niechcianego problemu, który podrzuca się innej gminie. Takie podejście nie służy asymilacji i edukacji tego środowiska podkreśla prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, Roman Kwiatkowski. Jego zdaniem działania Limanowej to swego rodzaju inżynieria społeczna.  

Wniosek do NIK
Pod koniec września 2020 roku  burmistrz Marek Chudoba wysłał wniosek do NIK o zbadanie całej sprawy. Wskazuje w nim na liczne nieprawidłowości w podejmowaniu decyzji o przeniesieniu Romów do Czchowa oraz przy zakupie domu. Zdaniem burmistrza Czchowa „zastosowanie w tym konkretnym, przypadku metody działania samorządu Miasta Limanowa oraz Wojewody Małopolskiego mogą w konsekwencji doprowadzić do usankcjonowania systemu rozwiązań w zakresie administracyjnego prawa materialnego niezgodnych z założeniami obowiązującego porządku prawnego. Niedopuszczalne jest sankcjonowanie tego rodzaju procederu, który prowadził będzie do naruszenia suwerenności i autonomii poszczególnych samorządów gminnych. Prowadzić to będzie do prób wykupywania nieruchomości w gminach o niższych cenach budynków, gdzie przenosi się tych mieszkańców gminy realizującej Program Integracji. Fizyczna przeprowadzka tych osób pociąga za sobą przerzucenie na tę słabszą gminę wszelkich obowiązków jakie ma wobec swoich mieszkańców, co negatywnie oddziaływuje na sytuację finansową gminy. Nie sposób nie brać pod uwagę aspektów społecznych, których tak naprawdę nie można do końca przewidzieć. Przyzwolenie organów centralnych państwa na takie praktyki służb wojewody czy samorządu Miasta Limanowa prowadzi do konfliktów społecznych, a obywatele Polski są traktowani w sposób uwłaczający godności człowieka”. Burmistrz Czchowa jest przekonany, że analiza dokumentów nie tylko wykaże wielokrotne złamanie prawa przez włodarza Limanowej, ale także zapobiegnie powstawaniu takich sytuacji w przyszłości. - Po Czchowie, podobne sytuacje mogą mieć miejsce w całym kraju – przekonuje w rozmowie z naszą redakcją Marek Chudoba.

(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr102020

pr10spec

bs2020a

arteon

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .