Iwkowa: Droga z dwoma koncepcjami
WYDARZENIA - Iwkowa
środa, 24 stycznia 2018 22:20

Kolejne dwie koncepcje przebiegu drogi krajowej K-75 Brzesko – Nowy Sącz przedstawiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jedną koncepcję, z drobnymi korektami, gotowa jest zaakceptować  gminę Iwkowa. Mowa o propozycji przebiegu trasy na pograniczu z sąsiednią gminą Czchów. – Samorząd naszej gminy wychodzi z założenia, że budowa nowej drogi, zwanej popularnie „Sądeczanką” jest wymogiem czasu. Koncepcja budowy drogi, która będzie przebiegała przez Iwkową, jest szansą na rozwój gospodarczy. Nasz region jest atrakcyjny pod względem turystycznym. Do tej koncepcji mamy tylko jedną uwagę – chcemy by w projekcie uwzględniono skrzyżowanie z drogą powiatową (Tymowa – Iwkowa ). Mowa o takim rozwiązaniu komunikacyjnym przy restauracji ZIBI – mówi naszej redakcji Bogusław Kamiński, wójt gminy Iwkowa. Do tej pory Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła ponad 20 koncepcji przebiegu nowej jezdni. Wszystkie te propozycje zostały jednak odrzucone przez lokalne samorządy.


Jak mówi wójt Bogusław Kamiński projekt przebiegu nowej trasy musi uwzględniać oczekiwana mieszkańców. Propozycje przedstawione przez gminę Iwkowa prowadzą jezdnię przez teren nie zabudowany w efekcie koszt budowy nowej drogi Brzesko – Nowy Sącz, będzie znacznie mniejszy. Państwo zaoszczędzi bowiem na wypłacie wielomilionowych odszkodowań za wyburzone domy czy budynki gospodarcze. Nowa Sądeczanka ma powstać do roku 2030. Koszt jej budowy oszacowano na blisko 2 miliardy złotych. Dodajmy, że sama potrzeba budowy drogi jest społecznie akceptowalna, ale już poprzednie koncepcje jej przebiegu, zostały powszechnie skrytykowane. Czy zatem w ciągu kilku, najdalej kilkunastu lat, zostanie wybudowana nowa droga Brzesko – Nowy Sącz? Zdaniem dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest to jedno z priorytetowych zamierzeń resortu drogownictwa. – My nie jesteśmy przeciwni budowie, ale musi ona uwzględniać interes mieszkańców – dodaje wójt Kamiński. Jeśli wszystko dobrze się ułoży to w roku 2019, będą gotowe uzgodnienia środowiskowe. Pracownicy GDDKiA przyznają, że teren, na którym planowana jest inwestycja, jest bardzo  trudny z punku widzenia geologii i topografii. Ich zdaniem możliwości przebiegu drogi są zatem bardzo, ale to bardzo ograniczone. Odrzucają jednak celowe działanie, którego efektem miałoby być zarzucenie projektu w kąt.   Rozwiązanie, zaproponowane przez gminę, nie ingeruje w tereny zabudowane. Istnieje taka możliwość poprowadzenia szlaku, żeby nie powodował stref konfliktogennych. To się naprawdę da zrobić – przekonuje wójt Kamiński.
Ola Kowal


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .